dla dzieci http://www.noszerazykilka.pl Na wszystko mam opowieść. Mon, 21 Dec 2020 18:19:43 +0000 pl-PL hourly 1 https://wordpress.org/?v=4.6.30 Atrakcje familijne po niemieckiej stronie wyspy Uznam http://www.noszerazykilka.pl/atrakcje-familijne-po-niemieckiej-stronie-wyspy-uznam/ http://www.noszerazykilka.pl/atrakcje-familijne-po-niemieckiej-stronie-wyspy-uznam/#respond Tue, 21 Aug 2018 19:02:01 +0000 http://www.noszerazykilka.pl/?p=3378 Wystawa rzeźb z piasku Ahlbeck Uznam Niemcy Atrakcje rodzinneNiemiecką część wyspy Uznam zdecydowaliśmy się zwiedzić głównie ze względu na nietypowe atrakcje familijne, jakie można tam znaleźć. Lista miejsc, które chcieliśmy odwiedzić była dość spora, jednak ograniczenia czasowe spowodowały, że wybraliśmy te, które najbardziej wpisywały się w nasz gust […]]]> Wystawa rzeźb z piasku Ahlbeck Uznam Niemcy Atrakcje rodzinne

Niemiecką część wyspy Uznam zdecydowaliśmy się zwiedzić głównie ze względu na nietypowe atrakcje familijne, jakie można tam znaleźć. Lista miejsc, które chcieliśmy odwiedzić była dość spora, jednak ograniczenia czasowe spowodowały, że wybraliśmy te, które najbardziej wpisywały się w nasz gust i były adekwatne do wieku naszego półtorarocznego brzdąca.

Uznam Niemcy

NIEMCY

Waluta: euro
Język: niemiecki
Kraj należący do UE – niewymagany paszport
Co kupić na pamiątkę: piwo, słodycze

Wystawa rzeźb z piasku w Ahlbeck

Ledwo przejechaliśmy granicę polsko-niemiecką, już po lewej stronie zaczęły nam migać wierzchołki białych namiotów. To pod nimi urządza się co roku od pięciu lat wystawę rzeźb z piasku. Mistrzowie świata i Europy zjeżdżają się do Ahlbeck, aby z masy 9 500 metrów sześciennych specjalnego piasku stworzyć dzieła sztuki o wysokości do 7 metrów. W skład wystawy wchodzi ponad 100 rzeźb! Tegorocznym tematem był „świat kina” i mieliśmy okazję zobaczyć nawiązania do takich dzieł jak Godzilla, Avatar, Kraina Lodu, Winnetou, Harry Potter, Metropolis, Ojciec chrzestny, Forrest Gump i wiele innych.

Wystawa rzeźb z piasku Ahlbeck Uznam Niemcy Atrakcje rodzinneWystawa rzeźb z piasku Ahlbeck Uznam Niemcy Atrakcje rodzinne  Wystawa rzeźb z piasku Ahlbeck Uznam Niemcy Atrakcje rodzinne  Wystawa rzeźb z piasku Ahlbeck Uznam Niemcy Atrakcje rodzinneWystawa rzeźb z piasku Ahlbeck Uznam Niemcy Atrakcje rodzinne Wystawa rzeźb z piasku Ahlbeck Uznam Niemcy Atrakcje rodzinne Wystawa rzeźb z piasku Ahlbeck Uznam Niemcy Atrakcje rodzinne Wystawa rzeźb z piasku Ahlbeck Uznam Niemcy Atrakcje rodzinne Wystawa rzeźb z piasku Ahlbeck Uznam Niemcy Atrakcje rodzinne

W tym roku rzeźbiarze zrobili widzom małą niespodziankę i poukrywali wśród rzeźb Minionki.

Wystawa rzeźb z piasku Ahlbeck Uznam Niemcy Atrakcje rodzinne

Wystawa rzeźb z piasku Ahlbeck Uznam Niemcy Atrakcje rodzinne

Dodatkowo zwiedzający mogą podziwiać bogatą kolekcję piasku z różnych obszarów świata. Na końcu wystawy dorośli będą mogli odpocząć przy kawie, a dzieci spróbować swoich sił w rzeźbiarstwie piaskowym w obszernej piaskownicy.

Wystawa rzeźb z piasku Ahlbeck Uznam Niemcy Atrakcje rodzinne

Obiekt otwarty jest do 04.11.2018 od poniedziałku do soboty w godzinach 10.00 – 18.00

Cennik:

Dorośli € 8,50
Studenci, Renciści (65+) € 7,50
Dzieci (4-14 lat) € 5,50
Bilet rodzinny
(2 dorosych + 2 dzieci 4-14 lat) € 23,50
(2 dorosƗych + 3 dzieci 4-14 lat) € 24,50
(2 dorosƗych + 4 dzieci 4-14 lat) € 25,50

Przewodnik € 1,50
Rabat dla grup od 20-stu osób , 1 € zniżki na osobę
Psy prowadzone na smyczy mogą bez przeszkód poruszać się po obiekcie.

Strona www

Świat Guliwera w Pudagla

Świat Guliwera to mały park rozrywki znajdujący się w miejscowości Pudagla, jakieś 25 km od Świnoujścia. Pamiętacie historię Guliwera z powieści Jonathana Swifta? Młody podróżnik został wyrzucony na brzeg jako rozbitek i trafia na wyspę Liliputów – ludzi mierzących 15 cm wzrostu. W Świecie Guliwera w Pudagla to my jesteśmy Liliputami, którzy podziwiają mierzącego 36 metrów i ważącego 12 ton giganta. Dla mnie największą frajdę stanowiła możliwość zajrzenia do wnętrza Guliwera i poobserwowania jak wyglądają jego nerki, trzustka, żołądek i bijące serce.

Świat Guliwera Pudagla Uznam Niemcy Atrakcje rodzinne Świat Guliwera Pudagla Uznam Niemcy Atrakcje rodzinne Świat Guliwera Pudagla Uznam Niemcy Atrakcje rodzinne Świat Guliwera Pudagla Uznam Niemcy Atrakcje rodzinne

 Świat Guliwera Pudagla Uznam Niemcy Atrakcje rodzinne Świat Guliwera Pudagla Uznam Niemcy Atrakcje rodzinne Świat Guliwera Pudagla Uznam Niemcy Atrakcje rodzinne

Wokół pomnika leżą różne przedmioty należące do olbrzyma – ogromne okulary, lizak, trampek – wszystko wkomponowane w plac zabaw dla dzieci.

Świat Guliwera Pudagla Uznam Niemcy Atrakcje rodzinne Świat Guliwera Pudagla Uznam Niemcy Atrakcje rodzinne Świat Guliwera Pudagla Uznam Niemcy Atrakcje rodzinne

Dla ciekawskich porozwieszano tablice, które pokazują, jak byśmy wyglądali na tle przedmiotów Guliwera. Wszystkie ciekawostki opisane są w dwóch językach – polskim i niemieckim.

Świat Guliwera Pudagla Uznam Niemcy Atrakcje rodzinne

W cenie biletu otrzymujemy możliwość odwiedzenia papugarnii, krytego pokoju zabaw, wystawy rzeźb z metalu i wielu innych atrakcji, dzięki którym żadne dziecko nie będzie się nudzić.

Świat Guliwera Pudagla Uznam Niemcy Atrakcje rodzinne DSC_1107-min Świat Guliwera Pudagla Uznam Niemcy Atrakcje rodzinne Świat Guliwera Pudagla Uznam Niemcy Atrakcje rodzinne Świat Guliwera Pudagla Uznam Niemcy Atrakcje rodzinne Świat Guliwera Pudagla Uznam Niemcy Atrakcje rodzinne

Godziny otwarcia: codziennie w godz. 10.00-18.00

Cennik:

Bilet normalny: 9 €
Bilet ulgowy (dzieci do lat 16): 8 €
Bilet rodzinny 2+1: 23 €
Bilet rodzinny 2+2: 27 €

* dzieci do lat 3: wstęp bezpłatny

Bilet grupowy (grupy od 15 osób): 5 € (1 opiekun wejście gratis)

Płatność wyłącznie gotówką.

Strona www

]]>
http://www.noszerazykilka.pl/atrakcje-familijne-po-niemieckiej-stronie-wyspy-uznam/feed/ 0
Podziękowania dla gości – szablony do druku za darmo! http://www.noszerazykilka.pl/podziekowania-dla-gosci/ http://www.noszerazykilka.pl/podziekowania-dla-gosci/#respond Mon, 16 Jul 2018 19:56:30 +0000 http://www.noszerazykilka.pl/?p=3207 Podziękowania dla gości roczek chrzest urodzinyPodziękowania dla gości są pięknym detalem uroczystego stołu. Sama uwielbiam dostawać małe, pomysłowe podarunki będące wyrazem wdzięczności za moją obecność w ważnym dla solenizanta dniu. Lubię też, gdy jest pomysłowo i tanio, dlatego zdecydowałam się sama zaprojektować i zrobić podziękowania […]]]> Podziękowania dla gości roczek chrzest urodziny

Podziękowania dla gości są pięknym detalem uroczystego stołu. Sama uwielbiam dostawać małe, pomysłowe podarunki będące wyrazem wdzięczności za moją obecność w ważnym dla solenizanta dniu. Lubię też, gdy jest pomysłowo i tanio, dlatego zdecydowałam się sama zaprojektować i zrobić podziękowania na pierwsze urodziny synka. Wymyśliłam papierowe misie, które trzymają w łapkach cukierki (w naszym wydaniu musiały to być koniecznie Michałki :)). Koszt podziękowania to cena kolorowej kartki (a raczej połowy, bo na jednej wydrukują się dwa misie) oraz cukierka. Tworzenie podziękowań przy ich większej ilości może być nieco czasochłonne ze względu na drobne detale twarzy misia, które trzeba wyciąć nożyczkami do paznokci lub nożykiem tapicerskim. Tak to już jest, że to co tanie, zazwyczaj nie jest od ręki.

Podziękowania dla gości roczek urodziny chrzest

Do wykonania podziękowań potrzebujemy:

  • kolorowe kartki A4.
  • nożyczki
  • nóż tapicerski lub małe, ostre nożyczki
  • taśmę klejącą dwustronną
  • cukierki

Jak zrobić podziękowania dla gości

  • Wydrukuj szablon na kolorowej kartce A4.
  • Nożyczkami wytnij wzór. Detale twarzy wytnij nożykiem tapicerskim lub małymi, ostrymi nożyczkami.
  • Taśmą dwustronną przymocuj cukierka do brzuszka misia. Dwa maleńskie kawałki taśmy umieść na łapkach. Zegnij i przyklej łapki na cukierku.

Podziękowania dla gości misie cukierki urodziny impreza przyjęcie

W wersji dla dziewczynki misiom można przyczepić malutkie wstążeczki. Tutorial na ich wykonanie znajdziecie tu.

Pobierz podziękowania dla gości

POBIERZ

Z grafiki możesz korzystać tylko dla własnego użytku i dzielić się linkiem z innymi, ale nie wolno Ci sprzedawać jej w żadnej postaci.

]]>
http://www.noszerazykilka.pl/podziekowania-dla-gosci/feed/ 0
Papugarnia – krztyna egzotyki w Bydgoszczy http://www.noszerazykilka.pl/papugarnia_bygoszcz/ http://www.noszerazykilka.pl/papugarnia_bygoszcz/#respond Sun, 18 Mar 2018 13:30:24 +0000 http://www.noszerazykilka.pl/?p=3003 Papugarnia BydgoszczTrochę egzotyki w trakcie zimy? Proszę bardzo! Macie prawo nie wiedzieć o istnieniu Papugarni w Bydgoszczy – obiekt jest nowy, powstał w styczniu zeszłego roku. Podobne miejsca znajdziecie w Stargardzie Szczecińskim i w Gdańsku, jednak to ta bydgoska jest największą […]]]> Papugarnia Bydgoszcz

Trochę egzotyki w trakcie zimy? Proszę bardzo!

Papugarnia Bydgoszcz

Macie prawo nie wiedzieć o istnieniu Papugarni w Bydgoszczy – obiekt jest nowy, powstał w styczniu zeszłego roku. Podobne miejsca znajdziecie w Stargardzie Szczecińskim i w Gdańsku, jednak to ta bydgoska jest największą Papugarnią w Europie! Ptasie państwo liczy sobie 300 m2 i jest zamieszkanie przez ok 80 kolorowych, upierzonych mieszkańców. Papugarnia czynna jest każdego dnia w godz. 10.00 – 18.00. My wybraliśmy się w sobotę o 11.00 i to był strzał w dziesiątkę, bo zwiedzających było niewielu i jest to pora, gdy papugi są jeszcze głodne, więc chętniej podchodzą do częstujących ich jedzeniem ludzi.

Papugarnia Bydgoszcz

Cennik

Bilet normalny – 16 zł

Bilet ulgowy:
– dzieci, emeryci, renciści – 11 zł
– studenci – 13 zł
– dzieci do lat 2 – 0 zł

Bilet rodzinny:
– 1 dorosły + 1 dziecko – 25zł
– 1 dorosły + 2 dzieci –  34 zł
– 2 dorosłych + 1 ziecko – 39 zł
– 2 dorosłych + 2 dzieci – 49 zł

Każde kolejne dziecko 9 zł

Bliety grupowy (powyżej 16 osób) – 9 zł

Karma – 2 zł

W Papugarni można płacić kartą.

Odwiedzających Papugarnię obowiązują pewne reguły zachowania. Nie można biegać, hałasować i oczywiście krzywdzić papug. Nie wolno zmuszać ich do czegokolwiek – jeżeli chcemy, aby papuga zeszła nam z ramienia, trzeba podejść do opiekuna obiektu, żeby delikatnie ściągnął ptaka. Zabrania się również dawania papugom własnego jedzenia, a niektórych gatunków w ogóle nie należy karmić. Małych dzieci najlepiej nie nosić za wysoko, ponieważ niektóre papugi mają niski tor lotu. Spacerując po Papugarni trzeba patrzeć pod nogi, bo małe ptaszyny lubią czasem przemieszczać się pieszo po ziemi.

Papugarnia Bydgoszcz

Co za to możemy? Wolno nam głaskać, fotografować (oczywiście bez flesza) i karmić ptaki. Zakuponą karmę otrzymujemy w plastikowych kieliszkach, jednak podczas karmienia przesypujemy ją na dłoń, aby papuga nie miała możliwości oddziobania kawałka plastikowego pojemnika. Połknięcie odłamka mogłoby zakończyć się dramatem. Pamiętajmy, aby przed wejściem pozdejmować cenną biżuterię, ponieważ papugi to okropne złodziejki, o czym przekonałam się na własnej skórze.

Najpierw przechodzimy do pierwszej części, w której żyją kanarki i inne drobne papużki. Maluchy są dość płochliwe i unikają bliższego kontaktu z ludźmi.

Papugarnia Bydgoszcz Papugarnia Bydgoszcz

W drugiej części są większe ptaki – ary, kakadu, nimfy itd. Te ciekawskie i łase na jedzenie ptaszyska z chęcią podchodzą do ludzi. Papugi są wszędzie: różnych rozmiarów, kolorów, gatunków. Zewsząd słychać papuzie rozmowy i szmer skrzydeł przelatujących ptaków.

Papugarnia Bydgoszcz Papugarnia Bydgoszcz Papugarnia Bydgoszcz

Ptaszki mają do dyspozycji sporo kryjówek, podwieszanych konstrukcji, lin. Gdy znudzi im się towarzystwo ludzi, chowają się w różnych zakamarkach.

Papugarnia Bydgoszcz

Co najmniej jeden z opiekunów czuwa, czy podopiecznym nie dzieje się krzywda, są również gotowi na odpowiedzenie na wszelkie pytania odwiedzających. Mnie zaintrygowała temperatura pomieszczenia – spodziewałam się gorąca i sauny jak z tropików, natomiast w Papugarnii panowała temeratura pokojowa. Dowiedziałam się, że wszystkie papugi zamieszkujące obiekt pochodzą z Polski, nigdy nie żyły na wolności i nie znają innego klimatu, jak ten, który panuje w Polsce.

Papugarnia BydgoszczPapugarnia Bydgoszcz

Dowiedziałam się również, że wśród papug panuje hierarchia. Ptasie społeczeństwo posiada swoją mafię, której się podporządkowuje. Ciekawe jest to, że ta hierarchia nie ustala się na podstawie rozmiarów ptaka. Akurat w Papugarni rządzą niewielkie żółte ptaszki.

Papugi to okropne złodziejki. Mnie za ofiarę upatrzyła sobie śliczna ara. Karmiłam, głaskałam, a podczas robienia wspólnego selfie wydało się, że w dziobie trzyma zaślepkę od mojego aparatu!

Niby dobrze z oka patrzy, a tak naprawdę kombinuje, co mi buchnąć.

Papugarnia Bydgoszcz

W Papugarni można wyprawić dziecku urodziny – na piętrze jest osobna salka ze stołami i krzesłami. W ramach usługi dzieci mogą zaglądać do papug. Jedzenie i inne atrakcje we własnym zakresie. Koszt imprezy to 20 zł za dziecko. Rodzice solenizanta uczestniczą za darmo.

Czy warto wybrać się do Papugarni? Naszym zdaniem tak, tym bardziej, że mamy możliwość obcowania z ptakami i wchodzenia z nimi w interakcję, a nie zwykłą obserwację zza krat. To rewelacyjna lekcja ornitologii, która na pewno zostanie w pamięci na długi czas. Jednak jeżeli macie obawy, czy wasze dziecko nie przestraszy się papug, zrezygnujcie z atrakcji. Nasz roczniak był zafascynowany miejscem, ale widzieliśmy kilkulatków, którzy bali się jakiegokolwiek kontaktu z większymi ptakami.

Wiecej informacji na temat Papugarnii w Bydgoszczy uzyskacie na fanpage’u FB.

]]>
http://www.noszerazykilka.pl/papugarnia_bygoszcz/feed/ 0
DIY – łapacz snów http://www.noszerazykilka.pl/diy-lapacz-snow/ http://www.noszerazykilka.pl/diy-lapacz-snow/#comments Sat, 03 Oct 2015 09:15:08 +0000 http://www.noszerazykilka.pl/?p=1117 DIY handmade łapacz snówMoja koleżanka Alicja jest wyjątkowa. Każdy, kto ją zna, z pewnością przytaknie głową. Zawsze otrzymywałam od niej własnoręcznie zrobione, pomysłowe prezenty i z okazji ślubu postanowiłam wręczyć jej coś wyjątkowego. Mój wybór padł na łapacz snów, chyba dlatego, że sama […]]]> DIY handmade łapacz snów

Moja koleżanka Alicja jest wyjątkowa. Każdy, kto ją zna, z pewnością przytaknie głową. Zawsze otrzymywałam od niej własnoręcznie zrobione, pomysłowe prezenty i z okazji ślubu postanowiłam wręczyć jej coś wyjątkowego. Mój wybór padł na łapacz snów, chyba dlatego, że sama zawsze marzyłam taki dostać. Mam na swoim komputerze chyba z tysiąc zdjęć z różnorodnymi ich wariantami, ale najbardziej urzekają mnie te, którego bazą jest dziergana serwetka. Postanowiłam zrobić Alicji łapacz snów właśnie w takim stylu.

Większość materiałów udało mi się uzyskać bez problemu. Wstążki nabyłam w pasmanterii, koraliki i wisiorki zdobyłam ze starej bransoletki, piórka znalazłam w parku. Jeżeli nie potrafisz dziergać na szydełku, głowa do góry! Ja też nie potrafię 🙂 Kupisz gotową serwetkę w antykwariacie lub w lumpeksie. Wybór jest naprawdę spory.

Niewątpliwie najbardziej kłopotliwe było dla mnie znalezienie okręgu, na którym miała być rozciągnięta serwetka. W pasmanterii pozostały jedynie duże tamborki, ja wolałam jednak wykorzystać mniejszą obręcz. Kiedyś na jakimś blogu wyczytałam, że można stworzyć bazę pod serwetkę z zawiniętego parokrotnie w kółko drutu. Zdecydowałam się na to rozwiązanie i z całą pewnością mogę stwierdzić, że nie był to trafny wybór, ale o tym nieco później.

Dowiedziałam się pocztą pantoflową, że ulubionym kolorem Alicji jest chabrowy. Połączyłam ten kolor z białym i złotym, aby nadać łapaczowi marynarski styl.
DIY handmade łapacz snów
Minusów obręczy wykonanej z drutu jest parę. Po pierwsze, jeżeli drut jest mało sztywny, będzie się odkształcał, po drugie, jeżeli w celu pogrubienia obręczy owiniemy drut parokrotnie – ciężko będzie nad nim zapanować, ponieważ będzie się rozdwajał i wyginał, po trzecie – zakończenie drutu jest bardzo widoczne, aby je zakamuflować, trzeba będzie przeznaczyć to miejsce do owinięcia wstążkami, lub umieścić zawieszkę. Sam drut nie jest złym materiałem na obręcz łapacza snów pod warunkiem, że jest wystarczająco gruby, a końce zespawane.
DIY handmade łapacz snów
DIY handmade łapacz snów
Na początku zamierzałam owinąć obręcz niebieskim sznurkiem. Obręcz jednak była za cienka, dlatego wpadłam na inny pomysł. Wykorzystałam nie noszoną już przeze mnie niebieską bluzkę. Pocięłam ją na paseczki i materiałem owinęłam drucianą obręcz, dzięki czemu zyskała na grubości. Dodatkowo z wyciętego materiału dorobiłam sznurki do ozdoby łapacza. Dzięki temu kolorystyka stała się bardzo spójna.
DIY handmade łapacz snów
DIY handmade łapacz snów
Mocowanie serwetki do obręczy to niewątpliwie najtrudniejsze i najbardziej czasochłonne zadanie w tworzeniu całego łapacza. Zależało mi na tym, aby przymocować serwetkę wiązaniem stosowanym w tradycyjnych łapaczach, żeby dekoracja choć trochę nawiązywała do tych indiańskich. Bardzo ważne jest, aby serwetka była dobrze napięta, dlatego warto choćby przy końcu wiązania naprężyć ponownie utworzony ścieg.

Jeżeli chcecie stworzyć tradycyjny łapacz snów, w internecie znajdziecie pełno przykładów wykonania splotów siatki. Polecam wam ten filmik:

Rezultat moich splotów.
DIY handmade łapacz snów
Łapacz snów ozdabiamy wstążkami, sznureczkami, wisiorkami i piórkami. Ja niekonwencjonalnie dodałam zamek. Wstążki przewiązywałam, przyszywałam lub przyklejałam. Moim zdaniem efekt jest najlepszy, gdy wstążki są długie i ułożone w taki sposób, aby utworzyły literę „V” – tj. krótsze po bokach, dłuższe na środku.
DIY handmade łapacz snów
DIY handmade łapacz snów
DIY handmade łapacz snów
Po bokach łapacza dodałam dodatkowo piórka.
DIY handmade łapacz snów
Jestem bardzo zadowolona z efektu. Poniżej łapacz bez i z piórkami.
DSC_0541-min

DIY handmade łapacz snóww

Warto zrobić łapacz snów samodzielnie, gdyż koszt jest o wiele niższy niż przy zakupie gotowego. Teraz zabieram się za stworzenie łapacza snów do swojej sypialni. Rezygnuję z drucianego okręgu i rozciągnę serwetkę na tamborku. Efektem pochwalę się niebawem 😉

EDIT 30.01.2016 – Łapacz snów na tamborku

Wykonanie łapacza snów, którego rolę stelaża pełni tamborek, okazało się o wiele łatwiejsze niż przy użyciu obręczy. Tamborek świetnie napręża serwetkę, a wmontowanie koronki w drewniany okrąg zajmuje dosłownie chwilkę. Skróciło mi to robotę o jakieś 70%, ponieważ w poprzednim wariancie łapacza to właśnie mocowanie serwetki do obręczy okazało się najbardziej czasochłonną czynnością.

Bardzo dobrze sprawdziło się zastosowanie delikatniejszych wstążek i materiałów. Uprzednio w moim łapaczu pojawiło się kilka sztywnych sznurków i tkanin, co sprawiało, że wstążkowa kompozycja nie do końca układała się po mojej myśli.

Kolejnym eksperymentem było pozostawienie wstążek nieco dłuższych niż w poprzednim wariancie łapacza, co ostatecznie okazało strzałem w dziesiątkę. Tasiemki opadały luźno i lekko się skręcały, przez co cała kompozycja wydaje się lżejsza i subtelniejsza.

Przy wiązaniach wstążki umieściłam niewielki pompon z piórkami, który nadaje ozdobie ciekawej asymetryczności. Oczywiście, umocowałam też kilka dodatkowych ozdób, które pochodziły z nieużywanej przeze mnie biżuterii.

Własnoręcznie wykonany łapacz snów to rewelacyjna opcja na prezent. Sama mam już sporą listę osób, które chcą być nim obdarowane przy najbliższych urodzinach, więc tamborki zamówię chyba hurtowo. Pochwalcie się swoimi łapaczami w komentarzu pod wpisem, pod postem na Facebooku lub na Instagramie (koniecznie oznaczcie mnie @noszerazykilka.pl).

Łapacz snów DIY rękodzieło handmade

]]> http://www.noszerazykilka.pl/diy-lapacz-snow/feed/ 7 Misja LEGOLAND, czyli nigdy nie jest za późno na spełnienie marzeń z dzieciństwa http://www.noszerazykilka.pl/legoland/ http://www.noszerazykilka.pl/legoland/#comments Sun, 24 May 2015 17:41:07 +0000 http://themes.wearesupa.com/wp/tipi/?p=63 mainT. uwielbia klocki Lego. Cieszy mnie to niezmiernie, bo zawsze, gdy brak mi pomysłu na prezent dla niego, funduję mu jakiś zestaw Technic. Tym sposobem dorobiliśmy się małej kolekcji pojazdów różnego modelu i wszelkiej wielkości. Wszystko to majestatycznie zbiera kurz […]]]> main

T. uwielbia klocki Lego. Cieszy mnie to niezmiernie, bo zawsze, gdy brak mi pomysłu na prezent dla niego, funduję mu jakiś zestaw Technic. Tym sposobem dorobiliśmy się małej kolekcji pojazdów różnego modelu i wszelkiej wielkości. Wszystko to majestatycznie zbiera kurz na półce w salonie. Ponadto T. składa z klocków robota według własnego projektu. Obok pojazdów leży konstrukcja, która w przyszłości będzie giga-nogą wielkiego mecha. Szacuję, że, jeżeli nie minie mu zapał, zdążymy z prezentacją robota na Pyrkonie. T. potrafi całe godziny przeznaczyć wyłącznie na dłubanie w tej nodze. Wybaczam mu to, bo uważam, że każdy ma prawo do jakiegoś bzika.

***

billund

Na pomysł spędzenia majówki w ojczyźnie klocków Lego wpadli T. i Dexter. Początkowo miała być finiszem nieco większej wyprawy po Danii, ale niestety z wielu powodów musieliśmy pozmieniać nasze ambitne plany. O samej Danii niewiele jesteśmy w stanie powiedzieć. Na pewno to, co nas zaintrygowało, to płacenie za paliwo „z góry” (przynajmniej tak właśnie było na stacjach, na których tankowaliśmy). Najpierw płaci się w kasie tyle, za ile chcemy zatankować, na co dostajemy paragon z kodem, potem skanujemy ów kod przy dystrybutorze i leci nam tyle paliwa, za ile zapłaciliśmy.

Dania różni się pod względem przyrody od Polski. Kraj jest praktycznie pozbawiony lasów, natomiast pełno tam pól poprzecinanych kępami krzaków i drzew. Miejscowości są małe i słabo zaludnione. Będąc w Billund spotykaliśmy głównie turystów. Samo miasteczko było jak dla nas nienaturalnie ciche i spokojne.

Ale wróćmy do Legolandu – istnieje na świecie kilka resortów:

  • Legoland Billund Resort (Billund, Dania)
  • Legoland Windsor Resort (Windsor, Wielka Brytania)
  • Legoland California Resort (California, USA)
  • Legoland Deutschland Resort (Günzburg, Niemcy)
  • Legoland Florida (Florida, USA)
  • Legoland Malaysia Resort (Nusajaya, Johor, Malaysia)
  • Legoland Dubai Resort (Dubaj, Zjednoczone Emiraty Arabskie, planowane otwarcie w 2016 r.)

Duńskie Billund jest ojczyzną klocków Lego – tutaj znajduje się główna projektownia i produkcja. Inne fabryki znajdują się w Czechach i Meksyku. Park rozrywki jest sezonowo zamykany w okresie od grudnia do końca marca. Zmieniają się także godziny otwarcia, dlatego przed podróżą warto sprawdzić grafik zamieszczony na stronie internetowej Legolandu. W dniu naszego pobytu Legoland Billund był otwarty w godzinach 10.00 – 20.00, natomiast atrakcje czynne 10.00 – 18.00.

Przygotowania do wyprawy zaczęliśmy od zamówienia biletów. Pomocna przy tym okazała się strona Parkmania. Za bilet dla jednej dorosłej osoby zapłaciliśmy 263 DKK, co w przeliczeniu na PLN daje ok 140 zł. Cena wydaje się być dość adekwatna, biorąc pod uwagę, że w Legolandzie korzystanie ze wszystkich atrakcji jest bezpłatne. Bez problemu bilet można również nabyć na miejscu w kasie. Ilość odwiedzających nie jest ograniczona, także bez obaw – wejdzie każdy. Kupując bilet uzyskamy kod kreskowy, który należy przyłożyć do skanera (tak, Duńczycy chyba lubią skanować), aby otworzyła się bramka wejściowa. Niestety z Legolandu nie można wyjść. Chcąc wejść z powrotem – musimy nabyć nowy bilet.

Przy parku rozrywki znajduje się lotnisko i spory parking. Na miejscu dostępne są sklepiki, a także budki gastronomiczne oferujące najrozmaitsze potrawy – od fast foodów po zdrową żywność. Można również zabrać swoje jedzenie – w Legolandzie jest sporo miejsc, gdzie rodzina może rozłożyć się z własnym prowiantem. Ceny w sklepikach są niestety dość wysokie jak na nasze polskie kieszenie, dlatego jadąc z dziećmi, warto zaopatrzyć się w większą gotówkę na misie, breloki, czy fotografie wykonane podczas zjazdu rollercoasterem. Na szczęście toalety są bezpłatne.

Nam udało się znaleźć bezpłatny parking nieco dalej od Legolandu. Do parku mieliśmy 10 minut pieszo, a przy okazji udało nam się zobaczyć miejsce, które najprawdopodobniej było projektownią.

DSC_0035

Zajrzeliśmy ciekawsko do środka przez okna – z racji weekendu miejsce było puste. To, co tam zobaczyliśmy było wręcz imponujące. Obok biurek z laptopami stały przepiękne modele z Lego. Przy każdym komputerze zaczęte konstrukcje i multum kloców. Praca marzeń…

A oto i ona – brama do Legolandu.

DSC_0057DSC_0062DSC_0572DSC_0068
Często w różnych miejscach dało się znaleźć pozostawione luzem klocki, by odwiedzający mogli sobie coś poskładać, np. dobudować domek do miasteczka:

DSC_0070
Lub ułożyć konstrukcję według odgórnie ustalonego projektu.

DSC_0073DSC_0091
Można pozostawić także swój podpis.

DSC_0079
W Legolandzie znajdują się sklepy, w których klocki można kupować w zestawach lub na sztuki.

DSC_0081
50 tysięcy twarzy Legomana.

DSC_0080
Sklepy podzielono na dwa główne sektory – Lego dla chłopców i dla dziewczynek.

DSC_0094
Udało nam się znaleźć także sklep dedykowany Star Wars.

DSC_0135DSC_0134
Cały Legoland jest podzielony na tematyczne sektory. Zwiedzanie rozpoczęliśmy od miasteczka Westernowego – Legoredo Town.

DSC_0187DSC_0186DSC_0189DSC_0192 DSC_0194 DSC_0198 DSC_0204
Wszystkie atrakcje są darmowe i do każdej ciągnie się długa kolejka, co jest z resztą zrozumiałe i uzasadnione.
To, co najbardziej spodobało mi się w parku rozrywki, to utworzenie atrakcji dla osób w każdym wieku. Najmniejszy brzdąc czy dorosły nie będzie się nudzić. Niektóre atrakcje mają ograniczenia wiekowe – na największy rollercoaster nie wejdą dzieci poniżej 130 cm wzrostu, natomiast Legoland przygotował dla najmniejszych inne atrakcje: miasteczko Duplo Land, samochodziki, skaczące żabki, dryfujące łódeczki, samolociki i wiele innych.

DSC_0170DSC_0151DSC_0162DSC_0175DSC_0174

Zatoka piratów i Kraina Przygód. Tutaj przepłynęliśmy się na łódkach (właściwie to nie łódki tylko wielgachne dętki) po krętej rzeczce, której koniec wieńczył wjazd windą i spływ wodospadem. Nie obyło się bez ofiar. Spośród szóstki pasażerów tylko T. fala zmoczyła niemalże od stóp do głów.

DSC_0225

Zatoka Piratów

DSC_0213
Majtek bez majtek

DSC_0223DSC_0224DSC_0230DSC_0236DSC_0243 DSC_0246 DSC_0247
Dla mnie największą frajdą był rollercoaster. Dałam się na niego naciągnąć Dexterowi, który zapewniał, że tylko pierwszy zjazd i zakręt są najgorsze. Końcówkę więc przejechała z ulgą, do momentu aż wjechaliśmy do zamykanego pomieszczenia. Za nami zamknęły się wrota i puszczono krótki filmik. I tu SPOILER. Gdy filmik się zakończył, cała kolejka spadła (nie zjechała, a spadła) nieoczekiwanie w dół! Niesamowitym momentem było również przejechanie obok przeszklonego terrarium, w którym znajdowały się prawdziwe pingwiny. Terrarium można również obejrzeć na zewnątrz, gdzie animatorka opowiada o życiu i zwyczajach tych zwierząt.

DSC_0252 DSC_0278
Twórcom budowli z kloców na pewno nie można odmówić humoru. Figury przedstawiają niekiedy komiczne sytuacje, jak np. ci uczestnicy ekspedycji polarnej krojący chleb piłą łańcuchową 🙂

DSC_0283 DSC_0294 DSC_0298 DSC_0301
Zajrzeliśmy również do Nawiedzonego Domu, w którym największe wrażenie wywarł na nas labirynt luster.

DSC_0348DSC_0352DSC_0355DSC_0367 DSC_0385DSC_0389
I to, z czym najbardziej kojarzy nam się Legolandem – figury i domy z klocków. Szczerze mówiąc, nawet nie spodziewałam się takiego profesjonalizmu w podejściu do konstruowania. Klockowe pojazdy jeżdżą wyznaczonymi trasami, mosty zwodzone się podnoszą, fontanny tryskają wodą – wszystko ruchome!

DSC_0396DSC_0398DSC_0104DSC_0116DSC_0520 DSC_0498 DSC_0481 DSC_0472 DSC_0464 DSC_0461 DSC_0453 DSC_0433 DSC_0424 DSC_0417 DSC_0404 DSC_0402 DSC_0128 DSC_0122  DSC_0552 DSC_0525

Muszę przyznać, że to właśnie w mini miasteczku Lego pierwszy raz zobaczyłam, w jaki sposób działa śluza.

Gościliśmy też na mini planie filmowym, gdzie mogliśmy obserwować akcję z kamery Legooperatora.

To była dla nas niesamowita przygoda. Do Legolandu na pewno kiedyś wrócimy, może tym razem z naszymi pociechami.

Ciekawskim polecam również zajrzeć:

Wizyta w fabryce klocków Lego

Strona www Legolandu

]]>
http://www.noszerazykilka.pl/legoland/feed/ 6