event http://www.noszerazykilka.pl Na wszystko mam opowieść. Mon, 21 Dec 2020 18:19:43 +0000 pl-PL hourly 1 https://wordpress.org/?v=4.6.30 Woodstock 2016 – gramy do końca świata! http://www.noszerazykilka.pl/woodstock-2016-gramy-do-konca-swiata/ http://www.noszerazykilka.pl/woodstock-2016-gramy-do-konca-swiata/#respond Tue, 19 Jul 2016 18:31:39 +0000 http://www.noszerazykilka.pl/?p=2066 Woodstock 2016O tym, czym dla mnie jest Przystanek Woodstock pisałam już w poście Eurotrip dzień 1 – Przystanek Woodstock. W tym roku gościłam tam po raz szósty i jestem przekonana, że nie ostatni. Szczerze mówiąc, nie wyobrażam już sobie wakacji bez […]]]> Woodstock 2016

O tym, czym dla mnie jest Przystanek Woodstock pisałam już w poście Eurotrip dzień 1 – Przystanek Woodstock. W tym roku gościłam tam po raz szósty i jestem przekonana, że nie ostatni. Szczerze mówiąc, nie wyobrażam już sobie wakacji bez tego osobliwego wypadu do Kostrzyna. I za każdym razem, gdy tam jestem, odnoszę wrażenie, jakbym nigdy nie wyjeżdżała. Być może dlatego, że na Woodstocku niewiele się zmienia. Duża i mała scena wciąż w tych samych miejscach, stragany rękodzielnicze niezmiennie co rok kuszą do wyzbycia się zasobów portfela, jedzenie u kriszny tak samo niedobre i tanie. Ten sam barwny tłum, ten sam radosny śmiech, ta sama przyjazna atmosfera.

Woodstock uwalnia moje skołowane na co dzień konwenansami wewnętrzne dziecko, bo tylko tam  bez najmniejszego skrępowania mogę przebrać się jak tylko chcę, zagadać do nieznajomego jak do starego ziomka, czy usiąść na środku drogi i zacząć śpiewać. Na nowo zachwycić się światem i uwierzyć, że ludzie w gruncie rzeczy są dobrzy.

Woodstock 2016 Woodstock 2016 Woodstock 2016 Woodstock 2016 Woodstock 2016 Woodstock 2016 Woodstock 2016Woodstock 2016 Woodstock 2016 Woodstock 2016 Woodstock 2016 Woodstock 2016

]]>
http://www.noszerazykilka.pl/woodstock-2016-gramy-do-konca-swiata/feed/ 0
Tehofest – z wizytą w Dawnej Gazowni http://www.noszerazykilka.pl/tehofest-z-wizyta-w-dawnej-gazowni/ http://www.noszerazykilka.pl/tehofest-z-wizyta-w-dawnej-gazowni/#comments Sun, 20 Sep 2015 09:50:01 +0000 http://www.noszerazykilka.pl/?p=1051 Bydgoszcz dawna gazowniaMawiają, że najlepsze rzeczy dzieją się z przypadku. Tak właśnie i ja całkowicie przypadkiem dowiedziałam się, że w sobotę, 12 września, będzie organizowany w Bydgoszczy Tehofest – Święto Szlaku Wody, Przemysłu i Rzemiosła. Impreza kierowana była do osób zainteresowanych przemysłową […]]]> Bydgoszcz dawna gazownia

Mawiają, że najlepsze rzeczy dzieją się z przypadku. Tak właśnie i ja całkowicie przypadkiem dowiedziałam się, że w sobotę, 12 września, będzie organizowany w Bydgoszczy Tehofest – Święto Szlaku Wody, Przemysłu i Rzemiosła. Impreza kierowana była do osób zainteresowanych przemysłową historią Bydgoszczy. Otrzymaliśmy okazję, aby zobaczyć obiekty na co dzień niedostępne dla zwiedzających. Do wielu atrakcji wejściówki udostępniano za darmo lub po okazyjnych obniżkach. W programie imprezy znalazło się wiele ciekawych miejsc do odwiedzenia takich jak: Exploseum, Introligatornia, Muzeum Kanału Bydgoskiego, Wieża Ciśnień, Fabryka Obrabiarek do Drewna i wiele innych.

Niesamowicie kręcą mnie industrialne klimaty. Lubię patrzeć jak coś działa (chociaż najczęściej nie rozumiem, dlaczego działa) i niesamowity jest dla mnie fakt, że dzięki pracy jakiejś maszyny powstaje upragniony produkt lub zamierzony skutek. Tak więc idea Tehofestu doskonale wpisywała się w moje zainteresowania! Serce bolało mnie niemiłosiernie, bo całe sobotnie popołudnie miałam już nieodwołalnie zaplanowane, jednak przyjęłam sobie za punkt honoru odwiedzić chociaż jedno miejsce w programie. Najciekawszym punktem i zarazem o najbardziej przystępnej dla porze było – zwiedzanie Dawnej Gazowni Miejskiej.

Wizyta w gazowni odbywała się pod nadzorem jej pracownika, który specjalnie na tę okazję założył tradycyjny górniczy strój galowy. Dowiedzieliśmy się co nieco na temat historii gazownictwa w Polsce, o rozwoju gazowni w Bydgoszczy, a także o tradycjach i zabawach górników.

Bydgoszcz dawna gazownia

Zwiedziliśmy obiekty należące do starej gazowni, obecnie przekształcone na muzeum, w którym możemy zobaczyć dawne gazomierze, urządzenia do kontroli szczelności gazu, fotografie z dawnych lat prosperowania gazowni, stare lampy gazowe, kuchenki gazowe i wiele innych.

Bydgoszcz dawna gazownia
Bydgoszcz dawna gazownia
Bydgoszcz dawna gazownia
Dawne gazomierze

Bydgoszcz dawna gazownia
Bydgoszcz dawna gazownia
Bydgoszcz dawna gazownia
Bydgoszcz dawna gazownia
Czy ktoś pamięta jeszcze takie kuchenki gazowe?

Bydgoszcz dawna gazownia
Albo takie lampy gazowe?

Bydgoszcz dawna gazownia
Bydgoszcz dawna gazownia
Bydgoszcz dawna gazownia
Bydgoszcz dawna gazownia
Bydgoszcz dawna gazownia
Bydgoszcz dawna gazownia

Zwiedziliśmy również dyspozytornię, do której na co dzień wstęp mają wyłącznie osoby uprawnione. Niestety, jako że jest to jeden z obiektów o szczególnej wadze dla państwa, nie wolno fotografować tego miejsca.

A oto kilka ciekawostek, o których dowiedziałam się podczas zwiedzania gazowni:

– Usytuowanie bydgoskiej gazowni nad rzeką nie jest przypadkowe – w XIX w. transport wodny był najbardziej opłacalny.

– Bydgoska gazownia zaopatruje w gaz całe województwo kujawsko-pomorskie a także leżące na terenie województwa pomorskiego Człuchów, Czersk i Chojnice.

– Patronką górników jest Św. Barbara, dlatego najważniejsze święto górników to Barbórka.Imprezie towarzyszą różnorodne gry i zabawy, między innymi następuje inicjacja młodych adeptów na prawowitego górnika. W czasie trwania święta nie można się na nikogo obrażać, więc pytania o przyjmowane łapówki są całkowicie na miejscu 😉

– We Wrocławiu na Ostrowie Tumskim można jeszcze spotkać latarnika. Ubrany w czarną pelerynę i melonik codziennie wieczorem własnoręcznie zapala, a o świcie gasi 103 zabytkowe lampy gazowe.

– Nic w stroju górnika nie jest przypadkowe: bluza i spodnie były obszerne, żeby nie krępowały ruchów, wysoka, sztywna czapka spełniała rolę hełmu ochronnego, fartuch, zwany skórą lub łatą – był przypinany z tyłu na biodrach, ale w mokrych wyrobiskach służył za podkładkę. Czasami dla ochrony przed wodą kapiącą ze stropu naciągano na głowę kaptur, który przedłużał się w dłuższą lub krótszą pelerynkę. Miotełka na czapce z pióropuszem służyła do czyszczenia otworów strzałowych.

– Po kolorze piór w czapce z pióropuszem tzw. czako można rozpoznać rangę górnika:

  • zielony – dla dyrektorów generalnych i dyrektorów górniczych.
  • biały – dla osób dozoru ruchu zakładu górniczego
  • czarny – dla górników
  • czerwony – dla orkiestry górniczej (biało-czerwony – dla kapelmistrza).

 – Budynek planetarium w Toruniu to dawny zbiornik gazowni.


ZOBACZ TAKŻE:

Strona www Tehofestu

Pozostałe miejsca należące do Szlaku TeH2O opisane na blogu:

 – Eksploseum

Muzeum Mydła i Historii Brudu

]]>
http://www.noszerazykilka.pl/tehofest-z-wizyta-w-dawnej-gazowni/feed/ 4
Eurotrip dzień 1 – Przystanek Woodstock http://www.noszerazykilka.pl/eurotrip-1-woodstock/ http://www.noszerazykilka.pl/eurotrip-1-woodstock/#respond Wed, 17 Jun 2015 15:09:18 +0000 http://themes.wearesupa.com/wp/tipi/?p=48 woodstockWylądowaliśmy na Przystanku Woodstock około 2.00 w nocy. Niesamowicie zmęczeni zgarnęliśmy najpotrzebniejsze rzeczy z samochodu i ruszyliśmy przed siebie. Prosiliśmy naszych znajomych, którzy przybyli dzień prędzej na tę imprezę, żeby zarezerwowali nam miejsce, rozbijając nasz namiot koło swojego (kto jeździ […]]]> woodstock

kostrzyn

Wylądowaliśmy na Przystanku Woodstock około 2.00 w nocy. Niesamowicie zmęczeni zgarnęliśmy najpotrzebniejsze rzeczy z samochodu i ruszyliśmy przed siebie. Prosiliśmy naszych znajomych, którzy przybyli dzień prędzej na tę imprezę, żeby zarezerwowali nam miejsce, rozbijając nasz namiot koło swojego (kto jeździ na Woodstock, ten wie, jak trudno o dobre miejsce, gdy przyjeżdża się w połowie trwania festiwalu). Zasygnalizowali nam w smsie, że mieli małe problemy z jego rozbiciem, ale namiot jako tako stoi. W rzeczywistości, namiot raczej powiewał na trzech kijkach niż stał, natomiast, co gorsza, Woodstockowicze z sąsiedztwa, widząc niezamieszkały przez nikogo namiot, urządzili sobie w nim toaletę! Z namiotu wydobywał się odór ekskrementów. I jakby tego było mało… zaczęło padać. Zmęczeni, obładowani tobołami, staliśmy przed śmierdzącym szczynami namiotem w deszczu. Piękny początek Eurotripu… Spakowaliśmy namiot w worki na śmieci i wróciliśmy do samochodu. Postanowiliśmy spędzić w nim noc. Po Woodstocku ruszyliśmy w kierunku Berlina do siostry T. Tam mieliśmy okazję porządnie się wyspać, umyć i wyprać namiot. Ruszyliśmy nazajutrz po południu w kierunku Czech.

Chciałabym zatrzymać się tutaj i poświęcić trochę uwagi imprezie Przystanek Woodstock, z którą wiąże mnie wielki sentyment. Jest to dość kontrowersyjny event – mówi się, że Woodstock albo się kocha, albo nienawidzi. Na Woodstock jeżdżę od 2010 roku z pominięciem roku 2011 i będę jeździć tak długo, jak tylko będę w stanie. Napiszę, dlaczego Przystanek Woodstock jest dla mnie tak wyjątkową imprezą i dlaczego polecam ją, jako „must be” na Waszej liście podróży do odbębnienia.

***

DSC_1000

Oto wspomnienie powrotu z pierwszego w moim życiu Woodstocku. Było wtedy parne sierpniowe popołudnie. Gdy tylko przekroczyłam próg mieszkania zrzuciłam ciężkie zakurzone torby w przedpokoju i ruszyłam do łazienki. Byłam niesamowicie brudna, niewyspana, a granice rozciągnięcia mojego pęcherza moczowego zostały niebezpiecznie przekroczone. Bolały mnie barki od dźwigania tobołów, bolała mnie głowa od kaca i jajniki od siedzenia na zimnej ziemi. Byłam jak ta kotka, co nie zawsze jadła Whiskas*, ale wiedziałam na pewno, że jeszcze niejednokrotnie zawitam na Woodstocku. Bo jest coś w Woodstocku, co urzeka, co każe Ci wrócić, nawet jeżeli wypłukał z Ciebie całą energię. Naładujesz baterię przez rok i wyruszysz znowu. Na szaloną, nieokiełznaną zabawę.

100_7365

Nim doszło do mojego pierwszego razu z Woodstockiem, byłam święcie przekonana, że to impreza nie dla mnie. Muzyka puszczana na głównej scenie nie trafiała w mój gust. Kojarzyło mi się, że wyłącznie występują na niej gwiazdy rocka i to w jego cięższej odmianie. Nie byłam też uradowana wizją spania pod namiotem i długiej podróży pociągiem. Bo może ciężko to sobie wyobrazić, ale w tamtym czasie Zawadiaka w ogóle nie była fanką podróżowania i wychodzenia z domu na długo.

Charyzma znajomych sprawiła, że udało się im namówić mnie na wyjazd i od tamtej pory to ja co rok namawiam innych, aby jeździli ze mną. To, co mnie najbardziej urzekło w tej imprezie i to, co jest dominującym powodem, dla którego z roku na rok biorę urlop na początku sierpnia, to niesamowita atmosfera. Zawsze mam wrażenie, że na trzy dni trwania Woodstocku ludzie stają się dobrzy. Rozdają przytulaki i buziaki, dzielą się alkoholem i papierosami, zapraszają do tańca i śpiewu przy gitarze. Nie spotkałam się z chamstwem, wyzwiskami, niemiłym traktowaniem. Pomimo przeogromnego tłumu, nikt mnie nie szturchnął, ani nie przewrócił na ziemię. Poznałam wielu sympatycznych ludzi, którzy przywrócili mi wiarę w moralność młodego człowieka.

100_7426

Lubię w Woodstocku to, że jest miejscem, gdzie można spotkać niesamowitych świrów, pozytywnie pokręconych ludzi. Cieszą mnie pomysłowe przebieranki, żartobliwe banery, czy niepohamowana kreatywność (nawet nie przypuszczacie, jakie rzeczy można zrobić z pustych puszek po piwie). Na Woodstocku każdy jest tym, kim chce, a ponadto staje się częścią jednego organizmu. Przynależy i uczestniczy.

100_7370
100_6337
100_4331
100_7416
100_4320

Muzyka na Przystanku Woodstock zaskoczyła mnie swoją różnorodnością. Uczestnicy festiwalu mają do dyspozycji aż trzy sceny, na których występują wykonawcy różnorodnych gatunków muzyki. Dla mnie okryciem stała się Scena Folk. Dzięki niej zapoznałam się z twórczością wielu nieznanych mi dotąd artystów, a którzy doskonale wpisują się w mój gust muzyczny.

100_4257

Rewelacyjnym miejscem na Woodstocku jest Akademia Sztuk Przepięknych, gdzie odbywają się ciekawe atrakcje, warsztaty, a także wywiady ze znanymi osobami. Gośćmi ASP byli między innymi Andrzej Wajda, Lech Wałęsa, Kuba Wojewódzki, Agnieszka Holland, Bogusław Linda, Manuela Gretkowska. Podczas wywiadu uczestnicy imprezy otrzymują możliwość porozmawiania z artystą i zadania własnego pytania.

100_7438
100_4243
100_4329
100_7452

Miasteczko Woodstock jest samowystarczalne. Można znaleźć tam toalety, prysznice, liczne punkty gastronomiczne, punkt medyczny, jest także mini Lidl! Teoretycznie nie trzeba z niego wychodzić, jednak jeśli zamierza się mniej wydać na piwo, warto zaliczyć pielgrzymkę do Kostrzyna.

100_6338
DSC_0974

Obecność Pokojowego Patrolu sprawia, że na Przystanku Woodstock czuję się bezpiecznie. Pamiętam jak podczas jednego koncertu Dexter stracił przytomność. W jednej chwili po prostu zsunął się z nóg. Zaczęliśmy cucić kumpla, ale w mgnieniu oka pojawił się Pokojowy Patrol i doprowadził Dexa do porządku. Wynieśli nas bezpiecznie z tłumu i skierowali do punktu medycznego. W tej sytuacji najbardziej zaskoczył mnie czas reakcji. Byliśmy wtedy w centrum tłumu i do tej pory nie wiem, jakim sposobem PP zdążył tak szybko do nas dotrzeć.

Wszystko ma jednak swoje plusy i minusy. Woodstock także ma małe niedociągnięcia, które spowodowane są głównie masowym charakterem imprezy. Mi najbardziej przeszkadzają następujące kwestie:

problem z dostępem do toalety – no chyba, że znajdziecie w sąsiedztwie rozbity, porzucony namiot. Ktoś na pewno go rozbił, żebyście mogli się tam wysikać.

wszechobecny brud, kurz i śmieci – takie to są uroki masowej imprezy w plenerze

problem z dostępem do pryszniców z ciepłą wodą – kolejki w pi*du długie, za ciepłą wodę płaci się jak za złoto. Alternatywą są krany z zimną wodą.

zdarzają się kradzieże

przeludnienie – piekło mizantropa

Darzę Woodstock ogromnym sentymentem, głównie dlatego, że jest to impreza moich „pierwszych razy” – pierwszy skok na bungee, pierwsze samodzielne rozbicie namiotu, pierwsza kąpiel w błocie – czyli wszystkie te rzeczy, o których dokonanie nigdy bym siebie nie posądzała. Miałam także okazję zasmakować medytacji, podyskutować z księdzem na Przystsanku Jezus, potańczyć w namiocie wyznawców Hare Krishny. Uzbierało mi się z Woodstocku wiele niesamowitych wspomnień i to one zachęcają mnie co rok do powrotu do Kostrzyna nad Odrą.

100_4241
100_4248

100_7372
100_7382
100_7394
100_7408

A więc polecam Woodstock.

Jest OGIEŃ, zatem przybywajcie na Woodstock!

Do Woodstocku 2015 pozostało:

  [countdown]


PRZYPISY

*W leju po bombie A. Sapkowski

Zdjęcia  Woodstocku  z okresu 2010 – 2014

Źródło zdjęcia z nagłówka: http://realitynet.pl/e107_images/newspost_images/7758.jpg   17.06.2015

]]>
http://www.noszerazykilka.pl/eurotrip-1-woodstock/feed/ 0