Kalendarz adwentowy

Święta tuż, tuż, więc czas zacząć odliczanie! Kalendarz adwentowy to najlepszy sposób, aby uprzyjemnić sobie czekanie na Boże Narodzenie. U nas tradycję sporządzania kalendarza adwentowego rozpoczął kilka lat temu Te., własnoręcznie robiąc takie oto cudo:

Kalendarz adwentowy

Może nie wygląda, ale od razu widać, na czym polega fenomen tego kalendarza. Na liścikach wypisane są równania matematyczne, które trzeba rozwiązać, aby dowiedzieć się, którego dnia tyczy się karteczka.  Ale to nie koniec zabawy. W liściku znajduje się krótki liryk, który opisuje… co mam przygotować tego dnia na obiad. Uroczo, prawda? Cały Te.  🙂

W tym roku kalendarz wykonałam ja. W jego przygotowaniu kierowałam się inspiracją znalezioną kiedyś w internecie, a także dostępnością materiałów w moim domu. Postawiłam na prostotę – wykorzystałam tamborek i kilka sosnowych gałązek z szyszkami. Koperty z karteczkami wykonałam z szarego papieru i przymocowałam je do tamborka przy pomocy sznurka jutowego.

Kalendarz adwentowy

Jedynym „wysiłkiem” był dla mnie projekt etykietek i wymyślanie zawartości każdej koperty. Nie wkładałam słodyczy do kopert (odwyk przed świątecznym obżarstwem) tylko drobne zadania do wykonania o tematyce bożonarodzeniowej, aby każdego dnia po trosze celebrować nadchodzące Święta.

1-min

Przy tej prostocie wykonania jestem bardzo zadowolona z efektu, tym bardziej że estetycznie kalendarz bardzo wpisuje się w charakter mojego mieszkania. Jest skromny, ale ciepły i z akcentem uwielbianego przeze mnie drewna.

Kalendarz adwentowy

Jeżeli nie macie jeszcze kalendarza adwentowego, a chcecie go wykonać, tylko czasu na to trochę mało, przygotowałam dla was ściągawkę, która przyspieszy wam proces tworzenia – zadania, które są zawartością kopert w moim kalendarzu. Dodatkowo możecie pobrać ze strony etykietki z cyferkami.

A jak wy będziecie odliczać dni do Świąt? Pochwalcie się waszymi tegorocznymi kalendarzami w komentarzach!

SPIS ZADAŃ

1. Czas rozpocząć świąteczne porządki!

2.  Spędźcie wspólnie czas poza domem!

3. Napiszcie list do Św. Mikołaja!

4. Wyciągnijcie świąteczne ozdoby i udekorujcie dom!

5. Buty wyczyszczone? Jutro przychodzi Św. Mikołaj!

6. Wykonajcie wspólnie świąteczne ozdoby!

7. Nakarmcie mieszkańców lasu!

8. Lampion w dłoń i ruszajcie na roraty!

9. Upieczcie pierniczki!

10. Idźcie na spacer i sprawdźcie, czy w mieście pojawiły się już świąteczne dekoracje!

11. Wypijcie grzańca lub kakao i poczytajcie pod kocykiem bajkę o Bożym Narodzeniu!

12. Dowiedzcie się, jak świętują Boże Narodzenie w innych krajach!

13. Wykonajcie ozdoby na choinkę!

14. Obejrzyjcie film o tematyce świątecznej! Obowiązkowo popcorn!

15. Umieśćcie bożonarodzeniową stajenkę!

16. Zróbcie dobry uczynek!

17. Ulepcie bałwana! Nie potrzeba do tego śniegu!

18. Zróbcie świąteczną sesję zdjęciową!

19. Wyślijcie świąteczne kartki!

20. Kupcie i ubierzcie choinkę!

21. Zapakujcie prezenty!

22. Zaśpiewajcie kolędę!

23. Przeczytajcie o tradycjach świątecznych w Polsce!

24. Złóżcie sobie życzenia i podzielcie się opłatkiem!

ETYKIETKI DO POBRANIA

POBIERZ

Z grafiki możesz korzystać tylko dla własnego użytku i dzielić się linkiem z innymi, ale nie wolno Ci sprzedawać jej w żadnej postaci.

Jeśli uważasz ten artykuł za przydatny, podziel się nim z innymi.
Pozostań też z nami w kontakcie:
– Polub nasz fanpage na Facebooku, a będziesz na bieżąco z najnowszymi artykułami i ciekawostkami z naszych podróży
– Śledź nas na Instagramie. Znajdziesz tam ciekawe rękodzieła, wartościowe książki i relacje z miejsc, w których bywamy

Reklama




Jestem na Instagramie!

 "Mogłabym tu mieszkać!" Te. już przewraca oczami na te moje wyznania, które padają za każdym razem, gdy widzę jakieś piękne miejsce. A oboje wiemy, że trudno byłoby mi opuścić na stałe Polskę, w której się urodziłam, mam rodzinę i znajomych. Bardzo się cieszę, gdy podczas podróży mam okazję porozmawiać z lokalnymi mieszkańcami, a już w ogóle z Polakami na emigracji, którzy porównują zastałe realia z tymi w Polsce. Na Bornholmie miałam przyjemność poznać Polkę mieszkająca 6 lat w Danii. Wymeczyłam ją pytaniami o to, jak się żyje w tym "raju". Zaskoczyła mnie melancholia w jej głosie i wyznanie, że próbowała wrócić z dziećmi do kraju, ale tęsknota za mężem, który pozostał w Danii ze względu na pracę, zmusiła ja do powrotu.  Po takich relacjach bardziej doceniam swoją rolę gościa w odwiedzanych krajach, a teraz trzy razy się zastanowię nim klepnę "chciałabym tu zostać". Bo co, jeżeli się spełni? (Zapłaczę się za Bydzią ) #etam #bydgoszczlepszanizbornholm #bornholm #hasle #dania #denmark #bornholmonbike #travelonbike
 Na kilka dni przed wyruszeniem w naszą podróż na Bornholm z zapartym tchem śledziłam prognozę pogody. W tym przypadku najistotniejsza była kwestia, którą zazwyczaj ignoruję sprawdzając stan pogody na najbliższe dni. To siła wiatru. ️ W dniu wypłynięcia na lądzie miało wiać ok 35 km/h. Wiecie, co to oznacza na pełnym morzu?  Pewnie nie zdajecie sobie sprawy, że taka Zawadiaka, która przejechała dziesiątki tysięcy kilometrów samochodem, może cierpieć na chorobę lokomocyjną. A jednak ☺️ W dzieciństwie nikt mi nie wróżył kariery podróżniczej. Na sam zapach benzyny robiło mi się niedobrze a na lekcji wf-u byłam zwolniona z wykonywania ćwiczeń, w których wymagane było kręcenie głową.  Podróżowanie z Te. podleczyło mnie z tej przypadłości, jednak przeczuwałam, że na bujającym się statku może nie być lekko. Czy rzeczywiście bujało? Katamaranem miotało jak szatan, a dla mnie, tuż obok porodu, były to najdłuższe godziny życia. Dałam z siebie wszystko. Dosłownie Jednak niektóre kobiety po porodzie decydują się na drugie dziecko, a ja, wiedząc, co może mnie spotkać na morzu, zdecydowałabym się płynąć jeszcze raz. Bo Bornholm zasługuje na ponowne odwiedziny. Spowiadam się z tej mojej kiepskiej przypadłości, żeby uzmysłowić wam, że da się i warto czasem zacisnąć zęby, gdy problemu nie da się przeskoczyć. Nie szukajcie wymówek, bo wiele wspaniałości może was w życiu ominąć! P.S. Już wiadomo, że wilk w moim logo nie jest wilkiem morskim  #bornholm #sandvig #bornholmonbike #noszerazykilka #zawadiaka #dania #denmark #travelonbike
 Jeszcze trochę bornholmskiego SPAMu #bornholmonbike #bornholm #denmark #dania #noszerazykilka #zawadiaka
 Mam taki niepozorny zeszyt, w którym zapisuję cele do osiągnięcia. Właśnie "cele" , nie "marzenia", bo to właśnie do celu się dąży i osiąga. Listę aktualizuję co roku, bo na niektórych punktach przestaje mi po pewnym czasie zależeć. Pozycją skrupulatnie przepisywną była "wycieczka rowerowa po Bornholmie". Ten punkt będę mogła już wykreślić z zeszutu  Co istotne, odkrywam Bornholm w towarzystwie bliskich mi ludzi i to potęguje satysfakcję z osiągniętego celu! A jak u was z osiąganiem wyznaczonych sobie celów? Spełnienie których dało wam najwięcej satysfakcji? #bornholm #ronne #bornholmonbike #noszerazykilka #zawadiaka #denmark
 Ostatnie weekendy zapełniły nam rowerowe treningi. Hartujemy cierpliwość i wytrzymałość Miszki, bo czeka nas niebawem spora trasa do pokonania  Zaczęliśmy od 20, potem 30 km, a wczoraj pokonaliśmy aż 40 km, jadąc do miejscowości Samociążek! Misza na szóstkę! Jesteśmy pewni, że mały poradzi sobie w zbliżającej się podróży.  Natomiast zobaczymy, jak rodzice poradzą sobie organizacyjnie, bo jak zwykle wszystko na ostatnią chwilę...  #rower #dzieckonarowerze #travelonbike #poland #bike #biketravel
 Rozbicie piniaty jest często punktem kulminacyjnym dziecięcej imprezy. Dlaczego warto zrobić piniatę samodzielnie? Bo jest to łatwe, tanie i nie wymaga wybitnych zdolności artystycznych – jedynie wytrwałości i fantazji. W dodatku, jeżeli zaangażujecie w pracę dzieci, zyskacie kilkadziesiąt minut świętego spokoju. Sami widzicie, że się opłaca  Wskazówki, jak zrobić piniatę o niestandardowym kształcie znajdziecie na blogu! ➡️Link w BIO⬅️ #piniata #piñata #pinata #birthdaypinata #birthday #urodzinydziecka #urodziny #diyproject #diy #handmade #zrobtosam #rekodzielo #rękodzieło #angrybirds #noszerazykilka #zawadiaka #angrybird #angrybirds #angrybirdspinata